Mocno mnie kochasz?
Więc jednak jest dobrze, tak jak jest? Na razie walczy dzielnie. Kosmonauci wsiadaja, lecą wirując, następnie wysiadają i biegną zwiedzać gwiazdę Wenus.
Samochód winien być drugą skórą kierowcy z kieszeniami na pasażerów.
Jednym ze skutków ubocznych ostatniej serii niefortunnych zdarzeń jest to, że się trzęsę i gdaczę: kokoko, nie podchodź, kokokoko, uważaj, kokokoko, nie upadnij, kokokoko, uważaj, upadniesz!
Nie pytam, skąd znają moje nazwisko. panie z dwójką dzieci.
Krecia spotkała na szkolnym festynie swoją dawną koleżankę, Aśkę Be.! Kieruję się w kontaktach z ciałem pedagogicznym złota dewizą: nie chciejcie nic ode mnie, jako i ja od was niczego nie żądam.
Przede wszystkim, aby dopiec do żywego Wicekrólowi i Królowi Sąsiedniego Państwa, postanowili zaprosić Dużo Więcej o Niebo Fajniejszych Gości. Dużej.
Niedzielny bałwanek jest sprawcą mojej depresji.
Dziś jednak stracił bezpowrotnie nadzieję, że to się kiedykolwiek skończy. Na saneczki. - zdeklarował. - sama widziałam zdjęcia na pudlu: Doda siedzi i krew toczy do wora. twierdzi, ze on ma skleroze i dwukrotnie przeswietlil mu ten sam zab) Nudne. A ja wiedziałam!
Tu mnie wgięło.
To na trzecim, a w tefałenie znowu bomba!
I pytanie się we mnie rodzi, bolesne, dojmujące, pod zmarszczonym strasznie czołem, straszne pytanie:
I raz czapeczkę.
I odtąd bawik ściele się długim cieniem na relacji matka-syn, gdyż syn NIE ROZUMIE, DLACZEGO matka wywaliła mu zabawkę przez okno?
Pajencyny? I przeczytałam książkę w pociągu, czyli byłam młoda.!
Oto me trzewia spacerują w obcym ciele. Ament.
Jednego wieczoru robiłam, a drugiego zrobiłam, dwa lata później.
A teraz z innej beczki:
A to niedobrze, gdyż jechaliśmy na bal i zawisło nad nami ryzyko, iż będziemy zmuszeni łączyć się przez tele most.
Skoro tylko udaje mi się bezbłędnie zlokalizować winowajcę, rozpoczynam proces w sprawie.
Ładnie to tak porzucić dziatwę na pastwę grawitacji i krwiożerczych owadów?
I jako taki pojechałem do galerii handlowej celem nabycia torebki, która by nieco, choć na chwilę, zniwelowała to przykre uczucie.
Jesionka. Patrzę.
Siedzę zatrzaśnięta w czterech ścianach swego lochum, a za kata mam zaziębionego trzylata, który co krok powtarza dobitnie, syczy niepytany: NIE LUBIE CIE! Trochę Aramaj co prawda rzucał bryłami lodu, trochę nasrali psami dokoła, tak, że trzeba było bardzo uważać jadąc na dupolocie, trochę stary zmarzł, dostał globusa i se poszedł, ale ogólnie okej. Nie.
Strona Główna
Absurdalizowany autentyzm pełna blog
*Księga Gości 0*
*Dodaj do Księgi*
*Dodaj do Ulubionych*
>305<
Opis:
2011
Lipiec
Zgubieni:
Inne: